Przejdź do treści
Peptydy · 8 min czytania · autor: T.J.

HGH Fragment 176-191 — peptyd lipolityczny w badaniach

Koniec cząsteczki hormonu wzrostu, w literaturze tożsamy z AOD9604. U otyłych gryzoni ogranicza tłuszcz bez receptora GH; u ludzi sześć badań, publikacja tylko o bezpieczeństwie, program zamknięty w 2007.

HGH Fragment 176-191 to krótki, szesnastoaminokwasowy wycinek z końca cząsteczki hormonu wzrostu. Pomysł stojący za nim jest prosty: hormon wzrostu spala tłuszcz, ale przy okazji psuje gospodarkę cukrową i pobudza wzrost tkanek — więc jeśli wyciąć tylko ten kawałek, który odpowiada za tłuszcz, zostanie „czyste spalanie” bez reszty skutków. Ten sam peptyd występuje w literaturze pod nazwą AOD9604 i przeszedł w Australii pełny program badań u ludzi, który zakończył się w 2007 roku bez wykazania skuteczności. Dane ze zwierząt są spójne, ale pochodzą z jednego ośrodka; dane u ludzi mówią sporo o bezpieczeństwie i nic dobrego o działaniu. Poniżej rozplątujemy nazwy, mechanizm i to, co z tego programu faktycznie opublikowano.

Czym jest fragment 176-191

Hormon wzrostu ma 191 aminokwasów. Na początku lat 90. grupa Franka Ng z Uniwersytetu Monash w Melbourne badała jego końcowy odcinek, przyjmując, że różne działania hormonu siedzą w różnych jego częściach. Syntetyczny odcinek 177-191 (15 aminokwasów) hamował w komórkach tłuszczowych odkładanie tłuszczu tak samo jak cały hormon. Firma Metabolic Pharmaceuticals nadała mu kod AOD9401, a wersji z jedną dodatkową tyrozyną na początku łańcucha — kod AOD9604. Ten szesnastoaminokwasowy peptyd bywa dlatego nazywany „hGH 176-191”. Analitycy antydopingowi opisują go dokładnie tak: „fragment C-końcowy hormonu wzrostu od aminokwasu 177 do 191 z dodatkową resztą tyrozyny na N-końcu”. Innymi słowy, „Fragment 176-191” i AOD9604 to w literaturze ta sama cząsteczka; różnica między nimi a AOD9401 to jeden aminokwas.

Jak działa — bez receptora hormonu wzrostu

Najważniejsze odkrycie o tym peptydzie brzmi paradoksalnie: nie działa przez receptor hormonu wzrostu. W badaniu Heffernana z 2001 roku na komórkach z wbudowanym ludzkim receptorem GH fragment nie konkurował z hormonem o wiązanie i nie pobudzał podziałów komórek — w przeciwieństwie do całego hormonu. Jednocześnie u otyłych myszy zarówno hormon wzrostu, jak i fragment zmniejszały przyrost masy ciała, zwiększały spalanie tłuszczu i podnosiły poziom glicerolu we krwi (wskaźnik rozkładu tłuszczu), ale tylko cały hormon wywoływał hiperglikemię i obniżał wydzielanie insuliny. Autorzy uznali to za potwierdzenie, że hormon wzrostu jest „prohormonem”, którego fragmenty działają własnymi, nieklasycznymi drogami.

Jaką drogą — tego do końca nie wiadomo. Druga praca tego zespołu wskazała na receptory beta3-adrenergiczne, główny „przełącznik lipolizy” w komórkach tłuszczowych: u otyłych myszy zarówno hormon wzrostu, jak i fragment przywracały obniżoną ekspresję tych receptorów do poziomu myszy szczupłych, a u myszy pozbawionych receptora beta3 przewlekłe podawanie nie zmniejszało masy ciała ani nie nasilało lipolizy. W ostrym doświadczeniu fragment zwiększał jednak wydatek energii i utlenianie tłuszczu nawet u myszy bez tego receptora, więc autorzy ostrożnie napisali, że działanie lipolityczne „nie jest bezpośrednio zapośredniczone” przez receptor beta3, choć oba związki zwiększają jego ekspresję. Mechanizm pozostaje więc hipotezą z jednego laboratorium.

Co badano — komórki i zwierzęta

Literatura zwierzęca jest zgodna w jednym: u otyłych gryzoni fragment zmniejsza przyrost masy ciała. Goły odcinek 177-191, bez tyrozyny, podawano przewlekle otyłym myszom już w 1994 roku — zmniejszał kumulacyjny przyrost masy i masę tkanki tłuszczowej, hamując w niej odkładanie tłuszczu. Ta sama grupa sprawdziła wersję AOD9401 u otyłych szczurów Zuckera: po 20 dniach przyrost masy był mniejszy, a średnia wielkość komórek tłuszczowych spadła ze 110 do 80 µm; w izolowanej tkance peptyd pobudzał lipazę wrażliwą na hormony i hamował enzym odkładający tłuszcz (karboksylazę acetylo-CoA). W odróżnieniu od całego hormonu wzrostu nie wywoływał insulinooporności ani nietolerancji glukozy.

Ważna jest jednak wcześniejsza praca z 1993 roku, bo pokazuje granicę tej opowieści. Badacze podawali szczurom syntetyczny odcinek 177-191 i mierzyli uwalnianie glicerolu z tkanki tłuszczowej — czyli faktyczny rozkład tłuszczu. Działanie antylipogenne (hamujące odkładanie) było takie jak całego hormonu, ale „nie stwierdzono istotnego działania lipolitycznego”. Popularna nazwa „peptyd lipolityczny” jest więc uproszczeniem: w tych doświadczeniach fragment przede wszystkim utrudniał gromadzenie tłuszczu, a dopiero późniejsze prace z wersją tyrozynową opisywały wzrost spalania i glicerolu. Jedyne dane na ludzkiej tkance też pochodzą z tego ośrodka: w izolowanej tkance tłuszczowej ludzi i gryzoni AOD9401 nasilał lipolizę i hamował lipogenezę in vitro, a podawany doustnie otyłym myszom zmniejszał przyrost masy od 16. dnia, bez zmiany ilości zjadanego pokarmu.

Dane u ludzi — sześć badań, które opublikowano tylko w połowie

Wersję tyrozynową (AOD9604) firma Metabolic Pharmaceuticals wprowadziła do badań klinicznych w Australii. Jedyna recenzowana publikacja z tego programu to praca Stier, Vosa i Kenleya z 2013 roku — ukazała się w czasopiśmie spoza indeksu PubMed, a dwaj z trzech autorów byli związani z firmą (dyrektor medyczny badań i udziałowiec spółki-matki). Opisuje ona sześć badań z randomizacją, podwójnie zaślepionych, z placebo, w których wzięło udział łącznie około 900 dorosłych: od pojedynczych wlewów dożylnych u 15 zdrowych mężczyzn, przez tygodniowe podawanie doustne u 36 otyłych mężczyzn, po dwa badania fazy IIb — 12-tygodniowe u 300 osób i 24-tygodniowe u 502 otyłych dorosłych (534 włączonych) w 16 ośrodkach.

Artykuł jest jednak wyłącznie raportem bezpieczeństwa. Peptyd nie zmieniał stężenia IGF-1, nie pogarszał wyników testu obciążenia glukozą, nie wywoływał przeciwciał, a częstość działań niepożądanych była „nieodróżnialna od placebo”. O skuteczności — o tym, czy ludzie chudli — praca nie mówi nic, choć oba badania fazy IIb właśnie to miały mierzyć. Odpowiedź zna przegląd z 2026 roku: w 24-tygodniowym badaniu u 502 osób peptyd „nie wykazał istotnej korzyści w pierwszorzędowym punkcie końcowym utraty masy ciała”, a wnioski o braku skuteczności „opierają się głównie na wynikach programu fazy 2 raportowanych przez sponsora, nie na recenzowanych badaniach”. Źródłem jest komunikat giełdowy firmy z 2007 roku o zakończeniu programu, bo wyniki nie wspierały „komercyjnej opłacalności”. W rejestrze ClinicalTrials.gov nie ma żadnego badania z tym peptydem — program był wcześniejszy niż obowiązek rejestracji.

Bezpieczeństwo, trwałość i jakość materiału

Z dostępnych danych fragment wygląda na dobrze tolerowany: w programie klinicznym nie było ani jednego ciężkiego zdarzenia przypisanego peptydowi, nie rosło IGF-1 i nie pogarszała się tolerancja glukozy — czyli brakowało właśnie tych skutków, które ograniczają stosowanie całego hormonu wzrostu. To jednak ocena bezpieczeństwa doustnych tabletek i wlewów dożylnych podawanych pod nadzorem w badaniu, a nie materiału kupionego przez internet.

Trwałość jest osobnym problemem. Analitycy antydopingowi, opracowując metodę wykrywania peptydu w moczu, zidentyfikowali sześć jego produktów rozpadu po inkubacji w surowicy i moczu; jeden z nich okazał się „istotnie trwalszy niż pozostałe metabolity i niż związek macierzysty”, dlatego do wykrywania nadużyć trzeba szukać właśnie fragmentu rozpadu, a nie samego peptydu. Ta sama praca przypomina, że związek jest zakazany przez Światową Agencję Antydopingową i że znajdowano go w skonfiskowanych fiolkach w USA. Krótki, dwusiarczkowo zamknięty peptyd rozkładający się szybciej niż jego własne metabolity to materiał wymagający, i to jakość oraz tożsamość zawartości fiolki są tu realnym ryzykiem, nie farmakologia.

Szersze tło — fragment a cały hormon

Fragment 176-191 jest odwrotnością pomysłu, który stoi za pełnym hormonem wzrostu i za peptydami pobudzającymi jego wydzielanie, takimi jak ipamorelin: zamiast dostarczać całą cząsteczkę albo wywoływać jej wyrzut, próbuje odciąć jedną funkcję od reszty. Biologicznie ten zamysł się sprawdził — fragment nie rusza receptora GH, nie podnosi IGF-1 i nie psuje gospodarki glukozowej. Klinicznie nie — bo po odcięciu reszty pozostało zbyt mało, żeby ludzie chudli. Osobny artykuł o AOD-9604 opisuje program tej samej cząsteczki od strony rejestracyjnej; tu skupiliśmy się na tym, co łączy obie nazwy.

Podsumowanie

HGH Fragment 176-191 to szesnastoaminokwasowy koniec cząsteczki hormonu wzrostu, w literaturze tożsamy z AOD9604 (bez dodatkowej tyrozyny to AOD9401, „177-191”). U otyłych gryzoni z jednego ośrodka ograniczał przyrost masy i odkładanie tłuszczu, nie wiążąc receptora GH i nie psując glukozy; w najstarszej pracy nie miał jednak działania lipolitycznego, tylko antylipogenne. U ludzi przeszedł sześć badań z ~900 uczestnikami: opublikowano z nich wyłącznie dane o bezpieczeństwie (dobre), a wynik skuteczności — brak przewagi nad placebo w 24-tygodniowym badaniu u 502 osób — znany jest tylko z komunikatu sponsora, po którym program zamknięto w 2007 roku. Stan dowodów: słaby; jedyna mocna rzecz to udokumentowany brak efektu w tym jedynym zastosowaniu, dla którego go stworzono.

Źródła

  • Stier H, Vos E, Kenley D. Safety and Tolerability of the Hexadecapeptide AOD9604 in Humans. Journal of Endocrinology and Metabolism. 2013;3(1-2):7-15. DOI: 10.4021/jem157w. doi.org/10.4021/jem157w
  • Dominikowski A, Rękoś Z, Olejarz M, et al. The emerging landscape of performance-enhancing peptides modulating GH-IGF1 axis: bridging the gap between clinical evidence and patient self-administration. Frontiers in Endocrinology. 2026;17:1822475. PMID: 42395176. DOI: 10.3389/fendo.2026.1822475. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/42395176
  • Heffernan MA, Thorburn AW, Fam B, et al. Increase of fat oxidation and weight loss in obese mice caused by chronic treatment with human growth hormone or a modified C-terminal fragment. International Journal of Obesity and Related Metabolic Disorders. 2001;25(10):1442-1449. PMID: 11673763. DOI: 10.1038/sj.ijo.0801740. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11673763
  • Heffernan M, Summers RJ, Thorburn A, et al. The effects of human GH and its lipolytic fragment (AOD9604) on lipid metabolism following chronic treatment in obese mice and beta(3)-AR knock-out mice. Endocrinology. 2001;142(12):5182-5189. PMID: 11713213. DOI: 10.1210/endo.142.12.8522. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11713213
  • Ng FM, Jiang WJ, Gianello R, Pitt S, Roupas P. Molecular and cellular actions of a structural domain of human growth hormone (AOD9401) on lipid metabolism in Zucker fatty rats. Journal of Molecular Endocrinology. 2000;25(3):287-298. PMID: 11116208. DOI: 10.1677/jme.0.0250287. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11116208
  • Heffernan MA, Jiang WJ, Thorburn AW, Ng FM. Effects of oral administration of a synthetic fragment of human growth hormone on lipid metabolism. American Journal of Physiology. Endocrinology and Metabolism. 2000;279(3):E501-E507. PMID: 10950816. DOI: 10.1152/ajpendo.2000.279.3.E501. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10950816
  • Natera SH, Jiang WJ, Ng FM. Reduction of cumulative body weight gain and adipose tissue mass in obese mice: response to chronic treatment with synthetic hGH 177-191 peptide. Biochemistry and Molecular Biology International. 1994;33(5):1011-1021. PMID: 7987248. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7987248
  • Wu Z, Ng FM. Antilipogenic action of synthetic C-terminal sequence 177-191 of human growth hormone. Biochemistry and Molecular Biology International. 1993;30(1):187-196. PMID: 8358331. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8358331
  • Cox HD, Smeal SJ, Hughes CM, Cox JE, Eichner D. Detection and in vitro metabolism of AOD9604. Drug Testing and Analysis. 2015;7(1):31-38. PMID: 25208511. DOI: 10.1002/dta.1715. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25208511

Produkt przeznaczony wyłącznie do badań laboratoryjnych in-vitro. Nie jest lekiem dla ludzi i nie służy do leczenia.

⚠ TREŚĆ MA CHARAKTER EDUKACYJNY I DOTYCZY BADAŃ LABORATORYJNYCH IN-VITRO. PRODUKTY NIE SĄ PRZEZNACZONE DO SPOŻYCIA PRZEZ LUDZI ANI ZWIERZĘTA.